Camp Memory

Rodzic przestaje dzwonić, bo widzi.

Galeria na cały turnus, w której zdjęcia z każdego dnia trafiają w jedno miejsce — z listą uczestników, zgodami z kart kolonijnych i osobnym linkiem dla każdego rodzica.

Dlaczego obóz to nie wesele

Trzy rzeczy, które wracają co turnus

  • Rodzic dzwoni trzeciego dnia

    Nie dlatego, że coś się stało — dlatego, że nic nie wie. Jedno zdjęcie z obiadu robi więcej niż dziesięć minut tłumaczenia przez telefon, a kadra ma wtedy czas na dzieci zamiast na rozmowy.

  • Zdjęcia zostają w telefonie wychowawcy

    Pięćset kadrów z dziesięciu dni ląduje na prywatnym sprzęcie, a po turnusie ktoś próbuje wysłać je na grupę i połowa nie dochodzi. Rok później nie ma ich nigdzie.

  • Zgody na wizerunek dziecka to nie formalność

    Karta kolonijna ma rubrykę, ale nikt jej nie sprawdza przy wrzucaniu zdjęcia na Facebooka. Zgoda działa dopiero wtedy, gdy jest przypięta do konkretnego dziecka i pytana przy każdym pokazaniu kadru.

Jak to działa

Cztery kroki, raz na turnus

  1. Wklej listę uczestników

    Zaznacz nazwiska w arkuszu z zapisów i wklej. Rozpoznajemy „Imię Nazwisko” i „Nazwisko Imię”, wyłapujemy duble i pokazujemy podgląd przed zapisem. Sto pięćdziesiąt osób to jedno wklejenie.

  2. Zgody przepisz raz, z kart kolonijnych

    Zaznaczasz uczestników i klikasz raz. Od tego momentu zgoda obowiązuje przez cały turnus, a przy powtórnym wyjeździe tego samego dziecka nie trzeba jej wpisywać od nowa.

  3. Kadra wrzuca zdjęcia z telefonu

    Kod QR na tablicy w świetlicy albo w autokarze. Wychowawca skanuje raz i wrzuca wieczorem to, co zrobił w ciągu dnia — bez instalowania aplikacji i bez zakładania konta.

  4. Rodzic dostaje link do swojego dziecka

    Otwiera się na telefonie i pokazuje zdjęcia, na których jest jego dziecko. Sam przełącza zgodę i sam może ją cofnąć, bez dzwonienia do biura.

Co dostaje organizator

Panel zbudowany pod turnus

  • Relacja dzień po dniu

    Galeria układa się po dniach turnusu, więc rodzic widzi środę osobno od czwartku. Filtr po porze dnia pomaga znaleźć konkretne wyjście.

  • Grupy zamiast klas

    Ten sam mechanizm, inne słowo: dzielisz turnus na grupy, a wychowawca widzi wyłącznie swoją. Zakres pilnuje baza, nie ekran.

  • Zgody z kart kolonijnych

    Macierz uczestnik po uczestniku. Widać, czyja karta jeszcze nie wróciła, a rejestr eksportuje się do pliku.

  • Moderacja przed publikacją

    Zdjęcia kadry czekają na akceptację kierownika, zanim zobaczą je rodzice. Przy dzieciach to nie jest przesada.

  • Oznaczanie uczestników

    Zaznaczasz trzydzieści zdjęć, oznaczasz trzech uczestników. Dopiero oznaczenie sprawia, że zgoda przestaje być deklaracją, a zaczyna działać.

  • Album po turnusie

    Kreator składa pamiątkę z jednego wyjazdu albo z kilku sezonów — dla dziecka, które wraca do Was co roku.

Zdjęcia dzieci

Widzi tyle, ile ma widzieć — i ani kadru więcej

Reguły zgód nie są zapisane w interfejsie, tylko w bazie danych. Ekran można obejść, własnego klienta można napisać — zdjęcie dziecka bez zgody nie ma prawa wyjść żadną drogą.

  • Cofnięcie zgody działa wstecz

    Zgodę sprawdzamy przy każdym wyświetleniu, a nie w chwili wrzucenia. Gdy rodzic ją cofnie, zdjęcie znika natychmiast — także z relacji, którą ktoś już otworzył.

  • Brak decyzji znaczy „nie”

    Pusta rubryka w karcie kolonijnej nie jest zgodą. System traktuje ją jak odmowę, więc zdjęcie nie wyjdzie nigdzie, dopóki ktoś świadomie nie powie „tak”.

  • Jedna odmowa blokuje całe zdjęcie

    Na zdjęciu grupowym liczy się zgoda każdego oznaczonego dziecka. Nie zamazujemy twarzy i nie liczymy większości.

  • Galeria nie jest publiczna

    Wchodzi się kodem albo osobistym linkiem. Nie ma adresu, który da się zgadnąć, i nie ma nic dla wyszukiwarek.

  • Rodzic widzi swoje dziecko, nie cały turnus

    Link opiekuna pokazuje wyłącznie kadry z jego dzieckiem. Kto chce zobaczyć całość, dostaje osobne wejście — to decyzja organizatora, nie ustawienie domyślne.

  • Po terminie pliki znikają naprawdę

    Galeria żyje pół roku po sezonie, archiwum tak długo, jak zostało opłacone. Po obu terminach zdjęcia są kasowane z magazynu, a nie tylko ukrywane.

Pakiety

Płaci się za turnus albo za całe lato

Bez abonamentu i bez limitu opiekunów — na turnusie stu pięćdziesięciu dzieci rodziców jest trzystu i to nie może być pozycja, którą się liczy.

  • Jeden turnus

    390 zł/ turnus

    Jeden turnus od wyjazdu do powrotu. Dobre na pierwszy raz — zobaczycie, ilu rodziców naprawdę zagląda.

    • Do 3000 zdjęć
    • Bez limitu rodziców
    • Galeria 180 dni po sezonie
  • Najczęściej wybierany

    Cały sezon

    1990 zł/ sezon

    Wszystkie turnusy jednego lata, w jednym panelu. Płacicie raz w maju i macie spokój do września.

    • Do 30 000 zdjęć
    • Bez limitu rodziców
    • Galeria 180 dni po sezonie
  • Archiwum wieloletnie

    390 zł/ rok

    To samo co sezon, plus zdjęcia zostają — na album dla dziecka, które jeździ z Wami czwarty rok.

    • Bez limitu zdjęć
    • Bez limitu rodziców
    • Archiwum na osiem lat + album

Turnus stu pięćdziesięciu osób to 2,60 zł od dziecka za cały wyjazd. Doliczcie do karty kolonijnej dychę na relację ze zdjęciami, a ta pozycja zacznie zarabiać zamiast kosztować.

Oprawa wyjazdu

Logo turnusu, koszulki, kubki i gadżety

Projektujemy znak pod nazwę wyjazdu i drukujemy to, co uczestnicy zabierają do domu. To osobna część oferty i osobna wycena — cena zależy od nakładu, rozmiarówki i terminu, więc jedna liczba w cenniku byłaby albo zmyślona, albo za wysoka.

Pytania, które padają najczęściej

  • Ile to kosztuje w przeliczeniu na dziecko?

    Turnus stu pięćdziesięciu osób to 390 zł, czyli 2,60 zł od uczestnika za cały wyjazd. Organizatorzy zwykle doliczają do karty kolonijnej okrągłą dychę na „relację ze zdjęciami” — i wtedy ta pozycja zarabia, zamiast kosztować.

  • Mamy sześć turnusów. Płacimy sześć razy?

    Nie ma potrzeby. Pakiet sezonowy obejmuje wszystkie turnusy jednego lata i opłaca się już od czwartego. Kto robi dwa wyjazdy, kupuje pojedynczo i wychodzi taniej.

  • Czy rodzic musi zakładać konto?

    Nie. Dostaje link, który otwiera się w przeglądarce telefonu. Konta zakładają tylko organizator i kadra.

  • Kadra ma słaby zasięg w ośrodku. Co wtedy?

    Zdjęcia wrzuca się wieczorem, kiedy jest wi-fi — galeria nie wymaga, żeby działo się to na bieżąco. Rodzic i tak dostaje relację z całego dnia naraz, a nie powiadomienie co godzinę.

  • Co się dzieje ze zdjęciami po sezonie?

    Galeria żyje jeszcze pół roku, więc rodzic, który przypomni sobie o zdjęciach przed świętami, wciąż je ma. Jeśli wybierzecie archiwum, zostają dłużej — ale wyłącznie do złożenia albumu, nie w otwartej galerii.

  • Projektujecie też logo turnusu i koszulki?

    Tak, to osobna część oferty i osobna wycena — bo cena zależy od nakładu, rozmiarówki i terminu. Napiszcie, ilu macie uczestników i kiedy zaczynacie, a odeślemy konkret.

Zacznijcie od jednego turnusu

Nie trzeba wchodzić całym sezonem. Jeden wyjazd pokazuje wszystko, co trzeba wiedzieć — łącznie z tym, ilu rodziców faktycznie zagląda i o co dopytują.