Blog

6 min czytania

Fotobudka z tabletu — jak zrobić ją samemu na wesele albo osiemnastkę

Statyw, światło, tło i jeden tablet. Co ustawić, żeby kolejka do budki stała przez cały wieczór, a zdjęcia nie wychodziły ciemne.

Wynajęta fotobudka to zwykle kilka godzin, obsługa i dojazd. Większość tego, co robi, zrobi też tablet na statywie — pod warunkiem, że dobrze ustawicie światło, tło i miejsce. Poniżej rzeczy, które decydują, czy ludzie będą do niej podchodzić przez cały wieczór.

Co jest potrzebne

  1. Tablet albo telefon

    Liczy się przedni aparat i duży ekran — ludzie mają widzieć siebie w podglądzie. Tablet sprawdza się lepiej niż telefon, bo z dwóch metrów widać na nim twarze.

  2. Statyw z uchwytem

    Zwykły statyw fotograficzny i uchwyt na tablet albo telefon. Obiektyw na wysokości twarzy, około 150–160 cm — z dołu nikt nie wygląda dobrze.

  3. Światło

    Najważniejsza rzecz na liście. Sala wieczorem jest ciemna, a kolorowe światła parkietu robią z twarzy zielone plamy. Lampa pierścieniowa za tabletem albo dwie lampy po bokach, świecące na gości.

  4. Tło

    Ścianka, kotara, girlanda albo po prostu spokojna ściana, na jakieś dwa metry szerokości. Ważne, żeby za plecami nie było okna ani przejścia.

  5. Oprogramowanie

    Aplikacja do fotobudki albo budka w przeglądarce. Sprawdźcie dwie rzeczy: czy ma odliczanie — bez niego połowa zdjęć to ludzie, którzy jeszcze się ustawiają — i dokąd trafiają pliki.

Gdzie postawić

  • Blisko parkietu, ale nie w przejściu — kolejka nie może blokować drogi do baru.
  • Plecami do ściany albo tła, nigdy do okna: światło zza pleców daje ciemne twarze na tle jasnej szyby.
  • Półtora do dwóch metrów między tabletem a tłem, żeby zmieściły się trzy, cztery osoby.
  • Przy gniazdku. Tablet z włączonym ekranem i aparatem rozładuje się przed oczepinami.
  • W zasięgu Wi-Fi, jeśli zdjęcia mają od razu trafiać do galerii albo na rzutnik.

Ustawienia urządzenia

  • Wyłącz automatyczną blokadę ekranu i ustaw jasność na stałe.
  • Włącz tryb „Nie przeszkadzać” — powiadomienie z czatu na pół ekranu w środku zdjęcia to klasyk.
  • Przypnij aplikację: na iPadzie Dostęp z przewodnikiem, na Androidzie przypinanie ekranu (nazwa zależy od producenta). Wtedy nikt przypadkiem nie wyjdzie do ekranu głównego.
  • Zamknij inne aplikacje i zrób miejsce w pamięci — nagrywanie bumerangów lubi mieć zapas.

Rekwizyty i zachęta

Kosz z okularami, kapeluszami i tabliczkami z hasłami robi więcej niż najlepszy sprzęt — ludzie podchodzą po rekwizyt, a zdjęcie zostaje przy okazji. Tabliczki z imionami Pary Młodej albo jubilata dobrze wychodzą na kolażach. Niech ktoś z rodziny co godzinę zajrzy do kosza i odłoży rzeczy na miejsce.

Najlepszą zachętą jest efekt na ekranie. Jeśli zdjęcia z budki lecą na rzutniku albo telewizorze, kolejka ustawia się sama — ludzie widzą, co wychodzi, i chcą być następni. Krótka zapowiedź wodzireja po pierwszym tańcu też robi swoje.

Co z plikami po imprezie

O tym myśli się dopiero w poniedziałek. Jeśli aplikacja zapisuje zdjęcia w pamięci tabletu, ktoś musi je potem zgrać i rozesłać — w praktyce goście dostają je po tygodniach albo wcale. Prościej, gdy budka wysyła każde ujęcie od razu do wspólnej galerii, w której są też zdjęcia z telefonów gości. Tak działa fotobudka w OneMemory: tablet na statywie robi zdjęcia, kolaże i bumerangi, a każde ujęcie trafia od razu do galerii i na rzutnik.

Ustawcie budkę dzień wcześniej albo rano, w tym samym miejscu i przy tym samym świetle, i zróbcie kilka próbnych zdjęć. Wieczorem sala wygląda inaczej niż w południe — lepiej dowiedzieć się o tym przed gośćmi.

Więcej o tym w bazie wiedzy

Inne wpisy